Zaloguj
Muzeum> Z kart historii> Poczet geologów polskich> Horwitz

Ludwik Horwitz

Portret Ludwika Horwitza

Ludwik Horwitz należał wraz z Limanowskim, Rabowskim i Świderskim do tej grupy geologów polskich, którzy ukończyli studia w Lozannie, zaprawiając się do pracy terenowej w Alpach, w najbardziej przełomowym okresie geologii, a zwłaszcza tektoniki alpejskiej, kiedy ugruntowywała się znajomość skomplikowanej budowy płaszczowinowej tych gór. Ale nim Horwitz zawędrował w Alpy musiał przedtem przejść długą i okrężną drogę naukową, zanim doprowadziła go ona do geologii.

Urodzony w r. 1875 w Warszawie, po ukończeniu III Gimnazjum Filologicznego, zapisał się na wydział przyrodniczy Uniwersytetu Warszawskiego, który ukończył w r. 1901 ze złotym medalem za rozprawę "O glukozach" (w rękopisie). Następnie wyjechał za granicę, gdzie z małymi przerwami przebywał przez lat osiemnaście. Studia chemiczne, rozpoczęte w Warszawie, kontynuował w Lipsku u prof. Oswalda. Ale siedzący tryb życia chemika nie odpowiadał Horwitzowi; toteż już w ostatnim roku pobytu w Lipsku studiuje geografię u Ratzla, a po jego śmierci w 1905 r. przenosi się do Paryża, gdzie słucha wykładów Vidal de la Blache'a, Lapparenta i Verlaina, a następnie w Wiedniu - Pencka, Hauera i Uhliga. U Pencka wykonał pracę "O szacie śnieżnej w Galicji Zachodniej i linii śnieżnej w Tatrach" w (rękopisie). Przez parę lat był studentem Uniwersytetu w Lozannie, gdzie poznawał geografię fizyczną i geologię pod kierownictwem M. Lugeona. Następnie przez dwanaście lat pracował w laboratorium tego znakomitego uczonego zajmując się klimatologią, hydrografią, geomorfologią oraz geologią.

W 1911 roku uzyskał Horwitz stopień doktora za pracę o stożkach nasypowych doliny Rodanu. Następnie przebywał w Alpach fryburskich, gdzie zajmował się kartowaniem geologicznym. W 1919 roku powrócił do kraju. Przez pewien czas pracował w Państwowym Instytucie Meteorologicznym, po czym w 1921 roku rozpoczął pracę w Państwowym Instytucie Geologicznym. W Instytucie zatrudniony był do 1933 roku. W tym roku przeszedł na emeryturę z powodu kompresji etatów w związku z trudnościami ekonomicznymi placówki. Przez te dwanaście lat prowadził uczony badania Pienińskiego Pasa Skałkowego.

Po przejściu na emeryturę w dalszym ciągu prowadził swoje prace już jako współpracownik Instytutu. W 1937 roku wydał dzieło pt. "Nowy przekrój schematyczny przez Pieniński Pas Skałkowy", podał w nim syntezę swoich poglądów na budowę tego pasa. W tym samym roku opublikował badania stratygraficzno-paleontologiczne warstw posidoniowych w tym pasie. W czasie drugiej wojny światowej okupacyjne władze niemieckie Instytutu Geologicznego w Warszawie, zdając sobie sprawę z wartości materiałów zebranych przez Horwitza, kazały mu kontynuować pracę w Pieninach i zestawić rezultaty jego zdjęć ówczesnych i poprzednich na mapie. Kiedy praca ta została ukończona, a materiały przekazane archiwum Instytutu, Horwitz został pozbawiony zajęcia i mieszkania w Instytucie, a następnie z powodu swego żydowskiego pochodzenia aresztowany wraz z żoną. Ostatni raz widziano ich oboje, w lutym 1943 roku, jadących dorożką w towarzystwie cywilnego konwojenta w stronę Alei Szucha, gdzie wówczas znajdowało się Gestapo, i gdzie też prawdopodobnie zostali straceni, gdyż odtąd wszelki ślad po nich zaginął.

Spuścizna naukowa Horwitza obejmuje 86 prac z geografii fizycznej i geologii. Znajdują się wśród nich liczne prace geologiczno-kartograficzne wraz ze studiami stratygraficznymi i paleontologicznymi z obszaru Pienin oraz Karpat środkowych i wschodnich. Najcenniejsze prace to: oznaczenie w pasie skałkowym Pienin faun liasu serii haligowieckiej, opracowanie fauny warstw posidoniowych i faun kredy środkowej. Na uwagę zasługuje również praca pt. "Karpaty rumuńskie a polskie", ogłoszona w roku 1928 po drugim Zjeździe Asocjacji Karpackiej w Rumunii. Rok 1935 przyniósł próbę powiązania karpackich jednostek tektonicznych: wschodnich z zachodnimi. Polska geologia zawdzięcza wiele Horwitzowi, był on bowiem wybitnym znawcą Alp i Karpat, morfologiem, hydrografem, klimatologiem, tektonikiem, stratygrafem i kartografem geologicznym. O wysokiej klasie jego opracowań może świadczyć fakt, że jeszcze w 1963 roku nastąpiło pośmiertne wydanie dzieła "Budowa geologiczna Pienin" w opracowaniu K. Birkenmajera.

Opracowała: Halina Urban

Źródła:

  • Stanisław Krajewski - Rocznik Polskiego Towarzystwa Geologicznego, tom XIX, zeszyt 1 za rok 1949, Kraków, 1950;
  • Jerzy Twarogowski - Poczet wielkich geologów, Warszawa, 1974;